MuzyGa.pl - lubelski informator imprezowy

Wywiad z Krzysztofem Adachem

dodano: 05-08-2005 | autor: platimati

Słońce, woda, plaża, bikini... i dobra muzyka! To wszystko już niedługo nad jeziorem Piaseczno. A to za sprawą czwartej już edycji Water Festiwalu.
Z tej okazji postanowiliśmy zadać kilka pytań organizatorowi tego wydarzenia, którym jest Krzysztof Adach.

Redakcja: Już po raz czwarty organizujesz Water Festiwal nad jeziorem Piaseczno. Skąd taka nazwa imprezy? To przecież festiwal techno a nie wody.

KA: Festiwal odbywa się nad jez. Piaseczno - to miejsce dla mnie bardzo osobiste, tam dorastałem, tam poznałem najważniejszych dla mnie ludzi i tu także mam swój klub muzyczny - May Day Party. Water - to po prostu woda - można powiedzieć: symbol tego miejsca.

Redakcja: Twój festiwal to jedyne takie wydarzenie w naszym regionie. Na pewno trudno jest zorganizować to tak by wszystko grało. Jak sobie z tym radzisz?

KA: Imprezami zajmuje się profesjonalnie od 11 lat. Wcześniej jako małolat organizowałem muzyczne imprezy dla kolonistów, właśnie nad Piasecznem. Organizacja takiej imprezy jest bardzo złożona, ale to kwestia praktyki i kontaktów - a 11 lat praktyki to dosyć sporo.

Redakcja: Co roku Water Festiwal przyciąga tłumy ludzi pragnących słońca i dobrej muzyki. Co jeszcze otrzymają po przybyciu na czwartą edycję festiwalu?

KA: Water Fetiwal jest po części imprezą komercyjną, ale to przede wszystkim przedsięwzięcie dla mnie bardzo osobiste. Każda z edycji podlega takiej samej ewolucji jaką przechodzę ja jako człowiek, jaką przechodzi techno jako muzyka i jaką przechodzą ludzie - odbiorcy, jak rownież jaką przechodzi sam swiat. Ludzie otrzymają przede wszystkim doskonała muzykę i podstawy klimatu do jej odbioru, ale także dostaną pewien przekaz społeczny - ale to już na miejscu, trzeba będzie znaleźć go w obrazach które przygotowujemy.

Redakcja: Ostatnia edycja cieszyła się ogromną frekwencją, jakiej liczby ludzi spodziewasz się w tym roku?

KA: Fakt, impreza z roku na rok rozrasta się i trudno rzeczywiście prorokować tegoroczną frekwencję.
Osobiście uważam, że w tym momencie frekwencja nie jest najważniejsza. Impreza jest dedykowana ludziom którzy kochają ten klimat i potrafią dostrzec przekaz jaki do nich kierujemy my - organizatorzy; jak również sama kultura techno.

Redakcja: Wśród dj-ów grających na tegorocznym festiwalu jak zwykle nie zabrakło Mario oraz NRG*ee, którzy zaprezentują specjalnego seta. Co to będzie?

KA: Osoby, które śledzą moją działalność na polu muzyki wiedza, że staram się eksperymentować i że jestem otwarty na fuzje techno z innymi stylami muzycznymi o nietypowym jak dla techno instrumentarium oraz niebanalnej konwencji.
Po raz trzeci zamierzam udowodnić szerszej widowni, że techno doskonale brzmi z instrumentami klasycznymi na żywo. Tym razem instrumenty smyczkowe zabrzmią z congami - po raz pierwszy w plenerze!

Redakcja: Na imprezie zagra wielu znanych i lubianych dj-ów. Co zadecydowało o ich wyborze?

KA: Jeśli chodzi o wykonawców zachodnich, kieruje się dziś doświadczeniem dj-ów. Wszyscy zaproszeni goście grają nie tylko bardzo długo, ale robią swoje własne produkcje jako producenci i to stawia ich dużo wyżej na polu zawodowym niż dj-ów, którzy korzystają tylko z obcej twórczości. Jeśli chodzi o polskich dj-ów, staram się nie tylko zapraszać znanych, ale także świetnych fachowców, którzy nie koniecznie dbają o swoją medialność, potrafią stworzyć świetny klimat na imprezach i doskonale bawią się z tłumem.

Redakcja:Czy planujesz już piątą edycję Water Festiwalu? Jeśli tak to czym zaskoczysz nas za rok?

KA: Water Festiwal jest dla mnie bardzo ważny, ale moje życie to nie tylko to. Mam nadzieję zrobić coś jeszcze przed ewentualną piątą edycją. Życie jest bardzo spontaniczne i staram się temu poddawać. Byłbym nie fair do ludzi, którzy przychodzą na moje imprezy, gdybym im cos obiecał i nie wywiązał się z tego.